Powieść

Z Piszemy książki

Powieść

Propozycja tytułu: "Ciągle i znów"

  • temat - saga rodzinna, historia losów rodziny od lat '70 XX wieku do dzisiaj. Zaczynamy gdzieś na prowincji kończymy w Londynie tuż przed decyzją o powrocie do kraju.
  • miejsce akcji - Polska prowincjonalne miasteczko , Anglia - różne miejsca w Londynie.
  • czas akcji - współcześnie, choć bez dat.

[edytuj] Rozdział I


Gołębie znowu przeszkadzały Marcinowi się skupić. Zajęte własnymi godami, nie przejmowały się wewnętrzną walką człowieka, starającego się wyznać własną miłość.Pióro skrzypiało w jego rękach, gdy z mozołem próbował wyrazić swoje uczucia. Powoli ogarniała go rezygnacja. Jakże ma wyznać swoje uczucia takiemu skończonemu ideałowi jak Agata? Gdy myślał, jak sam wygląda na jej tle, ogarniał go pusty śmiech. Myślał, że może gdy przeleje wypełniające go uczucia na papier, zdoła wedrzeć się przebojem na piedestał, na którym widział obiekt swojej miłości. Na próżno.
Tymczasem pióro w ręku Agaty drżało od niewypowiedzianych uczuć. Marcin jest taki zimny! Nigdy nie odpowiada na nieśmiałe zaczepki. Może gdy napiszę do niego o własnych uczuciach, drgnie w nim jakaś ludzka nuta. Ale przecież on nawet na moją kartkę nie spojrzy. Jest ponad to! Co ja mam robić? Słowa nie chciały z pióra spływać na papier. Było ich albo zbyt dużo, albo zbyt mało.
Marcin odłożył pióro-cóż tu pisać? Przypomniał mu się ostatni obóz nad morzem.Wtedy zwierzył się Władkowi ze swych uczuć.-Chłopie o czym ty mówisz? Miłość?.Ile ty masz lat? 19 -za rok matura i albo praca, albo dalsza nauka.Nie masz czasu na miłość ,romantyzm,wierszyki, chodzenie za rączkę. Weź ją na wakacje pod namiot. Będziecie naprawdę razem. Poznasz prawdziwe życie, prawdziwą miłość. To co w romansidłach to dobre dla 12-to i 14 -to latków. Dla niej też już chyba czas na taką miłość.A jeżeli nie zechce ,to znaczy ,że nie dojrzała do swoich 18 lat.Miłość w naszym wieku,to seks, oddanie -nie wierszyki i gwiazdki-zejdź chłopie na ziemię.
- Marcin-czy ty jesteś z nami,czy może bujasz gdzieś?-głos księdza Aleksandra wyrwał Marcina z zadumy.
-Ja psze księdza myślałem o temacie naszej lekcji.-Wiedział,że teraz się zacznie.
-To może podzielisz się z nami swymi przemyśleniami? Przypomnę ci tylko,że mówiliśmy o miłości młodych ludzi.
-Tak,pamiętam i myślę,że ci z moich rówieśników,którzy tak bardzo patrzą na te romantyczne bzdury o wielkiej i czystej miłości z pewnością się w przyszłości sparzą-nie na tak na prawdę miłości między dwojgiem ludzi bez seksualności.-Sala zamarła.Wszystkie oczy były teraz skierowane na katechetę i tylko Agata spoglądała ukradkiem na Marcina.Zauważył to i spojrzał teraz na obiekt swej miłości inaczej.Zrozumiał,że teraz musi chyba pójść za ciosem.
-Wiesz mój drogi-zaczął ksiądz-na pewno masz sporo racji-my ludzie,tak jak inne zwierzęta mamy popęd seksualny(twarz księdza przybrała kolor ,,miłości),ale w przeciwieństwie do nich mamy przecież swą moralność,swoje zwyczaje i prawa,których musimy przestrzegać.
-Tak psze księdza,ale cały ten romantyczny cyrk,to przecież jeden wielki fałsz - powiedzmy,że Agata jako kobieta ,jest dla mnie tą ,z którą chciałbym być - i co mam przed nią grać jakąś komedię,pisać wierszyki,patrzeć nocami w gwiazdy?
-A co na to Agata? - ksiądz nie dał się zwieść i przyjął sposób dyskusji.
-Ja proszę księdza myślę,że nam dziewczynom jest potrzebna ta romantyczna otoczka-to coś co rozbudza wyobraźnię o miłości i sprawia,że nie jest miłość tylko samym seksem. Bo poza seksem jest przecież coś ,co sprawia,że chociaż bez seksu -ludzie potrzebują siebie tylko po to by być razem. A ty Marcin gdybyś coś dla mnie napisał - kto to wie?
Dzisiaj, po trzech tygodniach od tamtej lekcji religii praktycznie nic się nie zmieniło.

Agata chodziła swoimi ścieżkami,być może marzyła o ,,miłości wielkiej,czystej,wzniosłej". Marcin planował wakacje-kolejny obóz ZHP,może Zalew wiślany,a może jeziora. I tylko zgniecione kulki papieru w kącie pokoju przypominały, że jest mała rozbieżność między jego własnymi poglądami. Oboje mieli w tym roku zdawać maturę.Był już najwyższy czas ,by brać się ostro za naukę. Ale słowa Agaty z ekcji ostro namieszały w głowie Marcina. Wiadomo, przed chłopakami trzeba trzymać fason no i słowa Władka bardzo tu pomagały. Niestety tylko przy chłopakach. Choć nie chciał się do tego przyznać, nawet przed sobą, był nieuleczalnym romantykiem.